Coraz powszechniej słyszymy na co dzień o wszystkich tych inteligentnych domach, o odkurzaczach jeżdżących samoczynnie po mieszkaniu, włączających się samoczynnie światłach, samo-zaparzającej się kawie itp..
Prostym językiem zostaje nam przemycona idea IoT (Internet of things). Jest to nurt XXI wieku, w myśli którego nasze codzienne (ale i te bardziej zaawansowane) przedmioty, tak, jak i my-ludzie, byłyby ze sobą połączone poprzez globalną sieć. Dzięki temu np. budzik byłby w stanie włączyć silnik w aucie, ekspres do kawy i boiler z wodą, a zmiana czasu pobudki te wszystkie ustawienia przestawiałaby na inną godzinę. Ponoć ma to być rewolucja. Standardowo okazuje się jednak, że przemysł posiada już rozwiązania tego typu..
..Nie od dziś w przemyśle znajdują się różnego rodzaju systemy sterowania, oprogramowanie SCADA, które, dzięki połączeniu maszyn i sensorów w sieci, pozwalają na ciągłą współpracę całego systemu. Dzięki rozpowszechniającemu się standardowi ethernet, jako interfejsu przemysłowego (tak, nie tylko, jako kabel od internetu), zagadnienia te stają się coraz bardziej powszechne i coraz częściej używane. Nowością miałoby być jednak stworzenie sieci globalnej informacji, wymiany danych, dzięki której można by w szybkim tempie zmieniać szczegółowy profil działalności w odpowiedzi na informacje płynące ze świata, bądź innych fabryk, a także szybsze znajdowanie obszarów zastosowania innowacji. No i oczywiście sama ilość informacji byłaby znacznie większa.
Problem jednak w tym, że rozwiązanie to, przynajmniej w przemyśle, raczej się nie przyjmie. Firmy są już zrażone dosyć topornym i złośliwym dla nich oprogramowaniem, z którym niedawno miała sporo problemów. No i rzecz tajemnicy-nie wszystkie sekrety powinny ujrzeć światło dzienne, prawda?
Być może jest to jednak ciekawe rozwiązanie dla klienta detalicznego, któremu znacznie ułatwiałoby ono życie. Czy jednak powinniśmy oczekiwać rewolucji na miarę powstania internetu ? Raczej nie. jak będzie ? czas pokaże.
Źródło: link
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz