Translate

piątek, 10 maja 2013

Z dziennika PhoneSat'a-mamy zdjęcia !

Większość osób, telefonami robi zdjęcia jedzenia, które przygotowali, makijażu, ciuchów, przygotowania się na siłownię, czy bieg lub ewentualnie, w porywach szaleństwa-zdjęcia z wakacji i innych wycieczek. Następnie, w procesie bycia fotografem, nieunikniony jest proces wrzucenia ich na Instagrama, albo Facebooka. Trochę inne zdjęcia robią dzisiejsi bohaterowie-Alexander, Graham i Bell. Otóż sfotografowali oni Ziemię.
Pamiętacie artykuł o najtańszych działających satelitach stworzonych na bazie telefonu komórkowego, który pojawił się na blogu paręnaście dni temu ?


Otóż satelity mają się całkiem dobrze i spełniają swoją misję na orbicie. Co więcej, działa nawet system kamery, czego dowodem są pierwsze zdjęcia. W celu zaznajomienia się ze szczegółami misji odsyłam do poprzedniego artykułu, w którym opisałem wydarzenie. Kluczem do sukcesu misji (która jest wyjątkowo krótka) jest współpraca NASA z amatorami, którzy są w stanie odbierać dane z satelity przez odbiorniki radiowe. W przeciągu trzech pierwszych dni obecności satelit na orbicie, NASA otrzymała ok. 200 paczek danych z całego Świata, dzięki czemu udało się odtworzyć rzeczywiste obrazy wykonane przez telefony.


Misja zakończyła się 27 kwietnia, kiedy cała trójka orbitalnych przyjaciół spłonęła na orbicie. Celem misji było jednak pokazanie, jak bardzo miniaturyzacja i specjalizacja telefonów może być przydatna i wykorzystana w innych sektorach, dzięki ich czujnikom i miniaturowym komputerom opartym na coraz bardziej wyspecjalizowanych systemach operacyjnych. Jednym zdaniem-dzisiejsze telefony są kosmiczne ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz