Translate

niedziela, 12 maja 2013

Robocomp 2013

Z pewnością wszyscy tam byliście i sami to widzieliście (no, może nie dziś, ale za rok bądźcie, ok ?!), więc wiecie, jak fajnym wydarzeniem są odbywające się rokrocznie na AGH zawody robotów Robocomp. W tym roku (11.02.2013, a więc w samym środku Juwenaliów) mieliśmy już czwartą edycję tego wydarzenia (no proszę Was, przecież nie opuścicie jubileuszu w 5. urodziny, prawda?). Zainteresowanie imprezą z roku na rok rośnie, na co wskazuje rekordowa ilość zgłoszonych konstrukcji-128.


Festiwal bardzo przypominał poprzednie. Od godziny 10-14 odbywały się eliminacje do konkurencji finałowych oraz rozegrano te, które (niestety) miały najmniejszą ilość uczestników, co niestety się zdarza (najczęściej w przypadku kategorii micro sumo i nano sumo-nie tak łatwo zbudować roboty w rozmiarach odpowiednio 5x5 cm i 2,5x2,5 cm, które w dodatku będą rywalizować w sumo). Ponadto w tych godzinach firmy sponsorujące miały możliwość pokazania swoich konstrukcji, co przyciągnęło wielu ciekawskich. 
O godzinie 15 rozpoczęły się finały, odpowiednio: line follower (śledzenie linii), mini sumo, sumo oraz line follower enhanced (bieg z przeszkodami ;)). Niestety w konkurencjach finałowych nie oglądaliśmy: micromause (czyli robot mysz w labiryncie-jeden uczestnik), lego sumo, line follower light (bez turbin) oraz wyścigu robotów kroczących, które były tylko konkurencjami pokazowymi. Nowością była możliwość obserwowania wyników na żywo na stronie: http://live.robocomp.info/. Być może za rok doczekamy się i transmisji tv? ;)
Line follower to konkurencja, w której zadaniem robotów jest jak najszybsze przejechanie trasy wyznaczonej przez naklejoną na białym tle czarną linię. Czasy są przeważnie bardzo krótkie, a roboty zadziwiająco szybkie, co jest wynikiem tego, że na dzień dzisiejszy każdy z uczestników montuje w swoim robocie turbinę wytwarzająca podciśnienie, dzięki czemu ten znacznie lepiej trzyma się trasy. W finale obserwowaliśmy cztery roboty, które eliminacje zakończył z czasem poniżej 5 s. Najszybszy z nich (finałowa trasa to dwa przejazdy okrążenia dłuższego niż eliminacyjne) okazał się Thunderstorm z AGH, z czasem 11.027 s.
Następnie mieliśmy okazję oglądać walki robotów z kategorii mini sumo. Robot takinie ma ograniczenia wielkości w pionie, natomiast musi zmieścić się w otworze wielkości 10x10 cm przed startem. Po rozpoczęciu walki te zasady już nie obowiązują, co było bardzo często wykorzystywane przez uczestników (różnego rodzaju opadające skrzydła, ukośne blaszki itp.) Tutaj było najwięcej finalistów, więc obserwowaliśmy walki aż od ćwierćfinałów. Ostatecznie bezkonkurencyjny okazał się robot o nazwie Enova, stworzony przez zespół sponsorowany przez firmę Enova (ciekaweee...). Co zadziwiające nie wykorzystywał on żadnych dodatkowych elementów mechanicznych.

Walka w kategorii mini sumo-widoczne dodatkowe elementy ustawione w pionie

Sumo, to już roboty większe, o wymiarach 20x20xnieskończoność cm o masie max. 3 kg. Tutaj było trochę nudniej. Spośród czworga finalistów ŻalDS i n00b zawierały sterowanie oparte na zestawach klocków lego NXT, przez co były bardzo powolne, czego wynikiem w ich bezpośrednim pojedynku był wręcz remis w wyniku upływu 3 minutowego czasu pojedynku (a przecież to fajne duże roboty, do boju !). Ciekawej było już w finale, który na swoją korzyść rozstrzygnął CEDRON.

Osławiona najnudniejsza walka. Było dużo czasu na robienie zdjęć ;)

Na koniec organizatorzy zostawili tę najciekawszą konkurencję-line follower enhanced (przykładowy film z zawodów możecie obejrzeć na vimeo). Na trasie robotów (poza samym przejechaniem linii oczywiście) pojawiły się jeszcze: cegła, dwa przerwania trasy oraz tunel, który miał utrudnić odróżnienie linii od tła. O ile z tunelem wszystkie roboty poradziły sobie znakomicie (każdy posiada oświetlenie trasy, więc ciebie nie są przeszkodą), to zarówno cegła, jak i przerwanie trasy okazały się kłopotliwe i nie wszystkie konstrukcje były w stanie sobie z nimi poradzić. Ostatecznie najszybszy w tej konkurencji okazał się Thunderbolt, czyli kolejna konstrukcja rodem z AGH (pierwowzór najszybszego w Line Follower Thunderstorm'a).

Line Follower Enhanced. Na trasie najwolniejszy z robotów, które ukończyły bieg: Shock

Nie można zapomnieć również o rozegranej Motorola Solutions Freestyle, w której w tym roku niestety wystąpiły tylko trzy konstrukcje: robot czworonożny, latający sześciośmigłowiec z kamerą i zbudowany ze szkła standardowy manipulator sterowany kontrolerem z PlayStation. 
Podsumowując: zawody robotyki są coraz szerzej obserwowanym zjawiskiem w Polsce i na Świecie, co widać po imprezach typu Robocomp (w tym roku startował nawet team z Litwy). Z pewnością wpływa to na popularyzację robotyki w szerszym środowisku, chociaż organizacja wciąż nie stoi na najwyższym poziomie. Wydaje się, że brak jest również bardziej wyszukanych konkurencji, jak angielskie robot wars, w których konstrukcje wyposażone są w różnego rodzaju piły, miotacze ognia, topory itp. (tu zapraszam do dyskusji, bo być może uważacie inaczej?), czy większej konkurencji, np. w ciekawej konkurencji MicroMouse. Na pierwszy rzut oka widać jednak, ze roboty umieją coraz więcej i rośnie ich poziom autonomii, a konstruktorzy są coraz młodsi (kilka zespołów z liceów). Zobaczymy, co stanie się za rok, na jubileuszowej już V. edycji festiwalu.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz