Translate

piątek, 29 marca 2013

Z prasy porannej vol. 1

Poranne Metro.
Nowy Jork
Po 11.09.2001 wiele się w tym mieście zmieniło. Szczególnie w kwestii monitoringu, ponieważ zamontowano wiele nowych kamer na terenie całego miasta, kontrolując mieszkańców i turystów. Okazuje się jednak, że burmistrzowi (Michael Bloomberg) wciąż za mało inwigilacji i postanowił postawić na drony, które będą miały za zadanie z powietrza monitorować miasto. 
Wszystko fajnie i pięknie, tylko niezbyt sympatyczną wydaje się opcja, gdy po opóźnieniu z zapłaceniem podatków, mały helikopterek odprowadza nas z pracy do domu, bo staliśmy się podejrzani. Albo, gdy jesteśmy arabskiego typu urody. Nie daj Boże nazwiska !... Już na sam pomysł mieszkańcy oburzają się, że zgodzą się tylko na monitoring w czasie rzeczywistym, bez przechowywania tych danych. RLY ? Czy poważnie są w stanie się na to zgodzić ? Jakoś niezbyt przemawia do mnie to, że piszę tego posta, a w okno zagląda mi dron i macha kamerką...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz